Mondiali Antirazzisti 5-9 lipca 2017

Tak jak rok temu AKS ZŁY i Chrząszczyki chcą jechać na MONDIALI ANTIRAZZISTI i brać udział w największym festiwalu piłkarskim w Europie.
Chcemy pojechać jak największą możliwą grupą: 20 osób - dwie pełne drużyny - jednak koszty wyjazdu (ok. 800-1200 zł od osoby) stanowią poważną barierą dla wielu z nas, a bariery zniechęcają.
Dlatego zorganizowałyśmy imprezę benefitową, akcję crowdfunding i przygotowałyśmy specjalne koszulki okolicznościowe: chcemy w ten sposób zbierać pieniadze na wspólny wyjazd, żeby żadna zawodniczka nie musiała zrezygnować z tego przedsięwziecia.

Zapraszamy do wzięcia udziału w akcji: https://wspieram.to/pilkarkinamondiali

Zapraszamy także do kupna naszych koszulek.

Kilka dni temu wróciłyśmy z Mondiali Antirazzisti, największego festiwalu piłkarskiego w Europie, 5-dniowego festynu przeciwko dyskryminacjom, który odbywał się po raz 21. Głównym wydarzeniem Mondiali to turniej piłki nożnej, w którym co roku bierze udział od 150 do 200 drużyn. W tym roku zgłosiło się 170 składów.

Wyprawę przygotowałyśmy przez parę miesięcy. Plan był taki, żeby pojechać wielką, 20-osobową grupą, czyli dwoma pełnymi składami, w związku z czym zgłosiłyśmy dwie drużyny: Chrząszczyki i AKS ZŁY. W końcu pojechałyśmy trochę mniejszą grupą, było nas 12 z czego 10 grających a ponieważ nie chciałyśmy wycofać z turnieju jednej z drużyn zagrałyśmy tym samym składem dwa razy. Kalendarz ułatwił nam to zadanie: mecze Chrząszczyków i Złych Dziewczyn odbywały się na tym samym boisku jeden po drugim, więc musiałyśmy tylko odsapnąć i zmienić koszulki.

 

Trudno wymienić w paru akapitach wszystko, co się tam wydarzyło i dlaczego jest to dla nas ważne, ale sprobuje.

Po pierwsze wspólna wycieczka z drużyną. Spędziłysmy ze sobą tydzień (niektóre nawet więcej czasu), miałyśmy zatem okazję przebywać ze sobą, rozmawiać, poznawać się, wspierać się nawzajem, ale przede wszystkim bawić się razem. Mondiali to m.in. świetna organizacja i infrastruktura: w ciągu dnia mecze i spotkania, wieczorem koncerty i imprezy a przez całą noc do dyspozycji uczestników i uczestniczek są boiska do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki, klatka do street-ball'u 3x3, piłkarzyki i ping pong. Gdzie się nie przechodzi, ktoś w coś gra a jak chce się dołączyć wystarczy to zakomunikować a miejsce się robi.

 

Jednym z celów Mondiali jest walka z seksizmem w piłce nożnej a pod tym względem sytuacja, którą zastałyśmy nie jest jeszcze idealna. To dlatego, że futbol nawet na Mondiali jest przestrzenią przeważnie męską a składy wyłącznie albo przeważnie kobiece są rzadkością: dzięki projektowi GoAll w tej edycji brało udział 12 drużyn kobiecych/queerowych (w porównaniu z tym w ubiegłym roku były tylko tylko trzy takie drużyny, w tym nasze dwie). Dzięki temu obecność kobiet na boisku była bardziej zauważalna, ale wciąż to za mało, żeby mówić o równych szansach. Miałyśmy dobry skład, ale pomimo tego nie udało nam się wygrać ani jednego meczu. Poza wynikiem sportowym spotkałyśmy się z bardzo dobrym przyjęciem: nasze zawodniczki Angela, Paula i Swoja były wskazywane palcem, bramkarkę Olę chciały pożyczyć inne drużyny i ogólnie wieść o tym, że Polskie dziewczyny są najlepsze szła z ust do ust :) co było z jednej strony bardzo przyjemne, z drugiej nie, bo w tym podziwie kryło się zdziwienie, że w ogóle dziewczyny mogą być dobre. Niemniej jednak uważam, że swoją obecnością na Mondiali zrobiłyśmy kawał dobrej roboty w celu uświadomienia nieświadomych i przekonania nieprzekonanych.

Mondiali to bezpieczna przestrzeń, strefa wspólnego kempingowania, wspólnego przebywania i wspólnego imprezowania w różnorodnym środowisku, którego w Polsce rzadko mamy okazje doświadczyć: grupy migrantów i migrantek, ludzie innych ras i wyznań, mówiących w językach nam znanych i nieznanych a, abstrahując od języka, ludzie mówiący i wyrażający się inaczej: inna gestykulacja, ton głosu, mowa ciała. W turnieju brały udział 42 drużyny migrantów i uchodźców i prawie jedna czwarta wszystkich uczestników byli cudzoziemcy spoza Europy. Nasi najbliżsi sąsiedzi w obozowisku to była grupa ok. 30 chłopaków z ośrodków dla migrantów i uchodźców we Florencji. Brali udział w turnieju dwoma składami: Anelli Mancanti i S.t.i.b. i tym ostatnim wygrali mistrzostwa. Miałyśmy okazję spotkać się z nimi na boisku i poza nim, mieszkali w namiotach obok naszych, kibicowali nam podczas naszych meczów.

Zatem Mondiali były dla nas okazją, żeby poruszyć tematy rasizmu i islamofobii, które w Polsce panują i od których same nie jesteśmy wolne. Wniosek po Mondiali jest taki, że można korzystać ze wspólnej przestrzeni do gry i do życia z ludźmi, którzy bardzo się od nas różnią a wspólna przestrzeń to prawdziwy "lodołamacz", który kruszy bariery i uprzedzenia. 

 

Mondiali były dla nas wzmacniającym i inspirującym wyjazdem. Dopiero wróciłyśmy, ale już myślimy o przyszłorocznej wyprawie, bo chęć powtórzenia tego doświadczenia jest ogromna. Mamy mnóstwo pomysłów, niektóre szalone, inne mniej: pojechać tam polskim vegan food-truckiem, zorganizować koncert polskich kobiecych kapel, sprowadzić wszystkie nam znane drużyny piłkarskie. Napewno damy znać o dalszych planach.

 

Last but not least.

XXI edycja Mondiali Antirazzisti trwała 5 dni, od środy 5 do niedzieli 9 lipca: wielkie dzięki i gratulacje dla UISP za niesamowitą organizację, za to, że co rok festiwal się odbywa. 

Ostatnie zdanie poświęcę projektowi GoAll, w ramach którego na Mondiali zostały poruszone kwestie, które są dla nas bardzo ważne: obecność i widzialność zawodników i zawodniczek nieheteronormatywnych oraz homo, les i transfobia w piłce nożnej. Do tego, nie byloby nas tam bez pomocy i wsparcia organizatorek projektu Brigata della Pace: za to i wiele wiecej bardzo im dziekujemy.